wzór na długość cięciwy

James Potter and his great wonder

Temat: nie wiem gdzie to dac [soz]
Cięciwa jest, inaczej mówiąc, długości promienia tego koła. Jeżeli ze środka koła poprowadzisz 2 promienie do miejsc styku cięciwy z brzegiem koła, otrzymasz trójkąt równoboczny. Ze wzoru na pole takiego trójkąta otrzymujemy: sqrt(3)/4 * r^2. Z sześciu takich trójkątów da się zbudować sześciokąt foremny wpisany w koło o polu: 6 * sqrt(3)/4 * r^2. Jakby wyciąć ten sześciokąt z tego koła, to zostanie nam sześć przystających małych fragmentów, których pola szukamy: ( PI * r^2 - 6 * sqrt(3)/4 * r^2 ) / 6 = ( 1/6 * PI - sqrt(3)/4 ) * r^2. Pole drugiego szukanego kawałka otrzymujemy już łatwo
Źródło: markolf.pl/forum/viewtopic.php?t=2735



Temat: Trójką wpisany w okrąg i dł. średnicy okręgu opisanego na tr
Zad. 1
Skorzystaj z twierdzenia o kacie miedzy styczną a cięciwą (z którego wynika równośc

btw. zle policzyłeś, kąt ACB, policz jeszcze raz (powinno wyjść 65)
Zad. 2
Najpierw z tw. Cosinusów policz długośc trzeciego boku , a następnie porównaj pole trójkąta za pomoca dwóch wzorów:

Tak obliczysz długośc promienia, a wtedy obliczenie średnicy to chyba już wiesz jak...
Zad. 3
Skorzystaj z tego samego twierdzenia co w zadaniu nr 1, z tego będziesz miał, że <DBC = <BAC = <BCD. A dalej oznacz sobie i dalej licz tylko na kątach. Powinno wyjść zdaje się <BAC = 100 stopni.
Źródło: fizyczny.net/viewtopic.php?t=3501


Temat: Pomoc przy projektowaniu modelu 3d
Witam
Zwykle projektuje swoje modele samodzielnie na wzór oryginałów. Ostatnio powstała Extra 330s. Rozpiętość 1m profil 12% symetryczny, pow. skrzydła 21 dm2, przewidywana waga do lotu nie przekroczy z całą pewnością 420 g (zbudowałem już Yaka 54 o podobnych wymiarach). Planowane wyposażenie: silnik AXI 2212/26, GWS 11x4.7, akumulator 11.1V 1200 mAh, reg. CC Phoenix 25A. Jestem w trakcie budowy prototypu, ale cały czas delikatnie modyfikuję plany tak aby finalna wersja była perfekcyjna. I tu pojawia się moje pytanie. Zwykle projektuje swoje modele na oko, a chciałbym żeby model wykonywał wszystkie figury 3d jak po sznurku. To na czym najbardziej mi zależy to stabilność w zawisie, stabilność w inverted harrierach, ładne płaskie blendery, ciasne korki nożowe (tip spin, knife edge spin), stabilny, prosty lot na żyletkę i najważniejsze szybkie, precyzyjne snapy bez utraty wysokości. Miałem już kilka fantastycznie latających modeli. Wszystkie nieco się różniły powierzchnią sterów, wydłużeniem skrzydła, powierzchnią boczną kadłuba itd. Moja Katana S rewelacyjnie robiła blendery (zupełnie jak 40%) i wall (ścianę?? nie wiem jaka jest polska nazwa) niemalże w miejscu bez zbytniego uzyskiwania wysokości. Za to fatalnie latała na żyletkę. Lot prosto był nią nieosiągalny. Yak 54 robił genialne snapy, korki nożowe i latał prościutko na żyletkę. Za to w odwróconych harrierach potwornie sypał się na skrzydło. Trudno było go utrzymać w zawisie. Chciałbym żeby następczyni Yak'a, czyli Extra 330s była już pozbawiona jego wad. Zastosowałem silnik o mniejszym kV i większe śmigło żeby model był stabilniejszy w zawisie. Jednak cały czas mam problem z wielkością usterzenia i jego oddaleniem od krawędzi spływu. Chciałbym wiedzieć jak wielkość powierzchni usterzenia wpływa na korki, snapy i zawisy, bo chyba nie jest tak że im większe tym lepsze, na co wskazuje przykład Katany. Zastanawia mnie jeszcze jaka jest mniej więcej odpowiednia odległość steru wysokości od krawędzi spływu i jaki jest odpowiedni stosunek długości do rozpiętości. Chciałbym jeszcze wiedzieć w jakim miejscu cięciwy profil powinien mieć największą grubość (podobno między 30% a 40% od natarcia) i w jaki sposób na lot wpływa oddalenie tego punktu od natarcia. A i ostatnie, w jaki sposób zlikwidować tendencję do zwalania się na skrzydło w odwróconym harrierze? Może grubszy profil na końcówkach, żeby strugi ciężej się odrywały? Aha i jeszcze jedno. Czy ster wysokości w modelu 3d powinien być na wysokości skrzydła, czy powyżej niego?
Jeśli ktoś z Was znałby jakąś niezłą stronę pomocną w obliczaniu parametrów modelu byłbym wdzięczny za jej wskazanie. Chodzi mi o jakieś wzory, teorię, zależności itp. Może być po angielsku.
Źródło: pfmrc.eu/viewtopic.php?t=7496


Temat: Kilka pytań w temacie projektowania modelu elektryka
Witam ponownie,

oto moje sugestie:

Wszystko byłoby ok, tylko Kolega kieruje się doświadczeniami z budowy samolotu, chcąc zbudować szybowiec. Rysunki są jak najbardziej ok ale właśnie dla trenerka - samolotu, natomiast w przypadku szybowca jest nieco inaczej. Właściwie nie ma trenerka - szybowca.

Przede wszystkim rozpiętość: szybowiec o rozpiętości 1 metra na profilu Clark nie poleci zbyt dobrze... Myślę, że podobny efekt osiągnie się podczas lotu niedużym spaliniakiem po wyłączeniu silnika - leci toto jakoś, w końcu promy kosmiczne też szybują przed lądowaniem...

Jeżeli ma być model szkolny - to rozpiętość minimum 1500 mm, profil "szybowcowy" typu chociażby E-193, można go w prosty sposób zmodyfikować poprzez wykonanie dolnego obysu jako linii prostej, jedynie zostawiając oryginalny kształt w części przedniej (wiele takich modeli robiłem i latały bardzo poprawnie, ten profil bardzo dobrze znosi złe odwzorowanie kształtu, np przy skrzydłach krytych papierem pakowym itd...)

Cięciwa - teoretycznie czym mniejsza cięciwa płata szybowca względem rozpiętości, tym poleci on lepiej, tzw. doskonałość będzie lepsza (tutaj mała cięciwa oczywiście do pewnych granic, nie schodzi się poniżej 180 mm w środku i 130 mm na końcówkach). Przy rozpiętości 1500 mm cięciwa na środku 180 mm, na końcówkach 130 - 140 mm. Natomiast jeśli zrobisz prostokątny płat 1500x200 mm - uzyskasz efekt latającej cegły.

Odległość pomiędzy krawędzią spływu skrzydła a początkiem usterzenia na ogonie - 2,5 do 3 średnich cięciw płata. Czym więcej tym lepiej - szybowiec będzie bardziej stateczny, powierzchnie stateczników będą mniejsze.

Długość przodu kadłuba przed skrzydłami - przynajmniej 1,5 średniej cieciwy płata. Dasz mniej ołowiu na nos - działa większy moment.

Przekrój poprzeczny kadłuba - najlepiej jak najmniejszy, jak w modelach DLG. Średnica kadłuba musi być jedynie taka, żebyś zmieścił niezbędną elektronikę. Mniejszy opór = lepsza doskonałość.

Co do obliczania powierzchni stateczników - są odpowiednie wzory na to, jak znajdę trochę czasu to podeślę.

Tomek
Źródło: pfmrc.eu/viewtopic.php?t=1293


Temat: ksztalt lotki, a skutecznosc
No to z tego co widzę, to jest fajny, chyba taki szybowcowy profil z ostro wspinającą się biegunową i doskonałością ok 20 przy kącie natarcia 4..5 stopni (dla wydłużenia 12). No i teraz powinieneś sprecyzować co to znaczy, że klapy/lotki działają już jak hamulec. No i jakie one są, to znaczy jak wycięte ? Do mojej próby założyłem, że zawias zrobiłeś w 25% cięciwy skrzydła. Przede wszystkim strasznie rośnie moment, no ale to chyba oczywiste. O ile w normalnych warunkach czystego profilu wynosi ok. -0.05 i jest stały w szerokim zakresie kątów natarcia aż do przeciągnięcia (to dobrze), to wychylenie lotki o każde 10 stopni w górę zwiększa go o 0.1 co oznacza, że będzie trzeba pomagać sterem wysokości. Ale też nie za bardzo, bo żeby utrzymać siłę nośną będziesz musiał drastycznie zwiększyć kąty natarcia. Zakładając, że latałeś w okolicach największej doskonałości, np. przy 4 stopniach, to dostawałeś CL=0.6 i CX=0.03. Żeby dostać tyle samo CL przy wychyleniu w górę o 10 stopni, musisz lecieć na alfa=11stopni i wtedy dostajesz CX=0.043 czyli trochę gorzej - czyli OK, jakiś hamulec to jest. Dla 20 stopni taki CL jest już nie do osiągnięcia, tym bardziej dla 30 stopni. Dlatego ważne są odpowiedzi na pytania o pozostałe parametry modelu, takie jak powierzchnia skrzydła, wydłużenie, konstrukcja klap/lotek, masa startowa, ramię statecznika, jego powierzchnia, profil itp. Jeżeli latasz szybciej, na dużo mniejszych CL, wtedy wartość 0.4 jest do osiągnięcia dla alfa=15 przy CX=0.053 i wychyleniu 20 stopni a przy lataniu na CL=0.2 to i CX=0.092 dla alfa=19 stopni i wychylenia 30 stopni. Wtedy praktycznie stajesz w miejscu (doskonałość skrzydła ok. 2).
Nie wiem, czy to jest odpowiedź na Twoje pytanie ale jest tu dużo stopni swobody i trudno powiedzieć, że wynik wynosi x i koniec.

Edit: Acha, zapomniałem o temacie tego wątku. Lotki/klapy są coraz węższe na skrzydłach zbieżnych m.in. dlatego, że każdy profil ma swoje "ulubione" miejsce wyginania. Tam są najmniejsze przyrosty oporu albo najmniejsza zmiana momentów albo jeszcze coś innego. Dlatego aby zachować procentową długość lotki, zmniejszamy jej szerokość w miarę zmniejszania się cięciwy skrzydła. Oczywiście odcięcie lotki w trochę innym miejscu też zadziała ale jest to trochę niezgodne ze sztuką. Nie ma ogólnego wzoru na głębokość odcięcia i najlepiej przepuścić to przez symulator. W skrzydłach skośnych, jak słusznie już Koledzy zauważyli występują zjawiska, które zmieniają sposób opływu. Powietrze nie przelatuje wtedy przez skrzydło równolegle do kierunku poruszania się modelu (i tak tego nie robi, niestety ) i wtedy trzeba robić optymalizację głebokości klap/lotek tak, by wydawało mu się (powietrzu oczywiście), że odcięcie jest jednak w zadanym przez nas miejscu opływu profilu. Może wtedy nawet wyjść, że lotki są szersze na końcach skrzydeł.
Źródło: pfmrc.eu/viewtopic.php?t=12384


Temat: Nowy projekt - elektroszybowiec uniwersalny HUNTER
Hejka

Zaczełeś trochę od złej strony. Wg mnie pierw się wybiera płat potem kadłub i na końcu ogon.

Mam nadzieje że obliczałeś pow.stateczników pod konkretny płat i długość belki ogona?

Co do płata to proponuje balsą bo fornir jaki napewno nabędziesz bedzie za cieżki (arthobby i blejrzyk okleja na soudal b4/d4 fornirem topolowym 0,4mm).

Płat bobolinka z arthobby i płat identyczny ale kryty balsą 1mm waży tyle samo. Przytoczyłem ci dla uświadomienia że fornirem może być za cieżko.
Nie twierdze jednak że ci się to nie uda. To już twój wybór.

Dźwigar z sosny - może być ale jak dla mnie byłby za ciężki

Proponuje jak napisałeś - dźwigar z kompozytu.
Ja bym zrobił to tak pasek tkaniny 50g/dm2 szklanej na to węgiel i zamknął to znów tkaniną. Po tym jak zobaczyłem płat Artura 1,8m (jego na dźwigar z węgla w przekładce z tkaniny ale kryty papierem i taśmą i naprawdę mocny jak diabli) to chyba styka sam węgiel nawet i balsa jako okleina.

Płaty do 1.5m rozp. kryte fornirem można robić bez dźwigara tak na marginesie.Może warto nabyć płat z styroduru dać dżwigar z węgla i go nie kryć lub okleić taśmą?


Profil sd7037 - jak najbardziej na termike dobry , a i na zboczu polata. Ja bym jednak wybrał hn1033 ze względu na duży zakre prędkości i super śmiganie na zbocze (profil b.dobrze radzi se z wiatrem). Profil ten stosowany szeroko przez arthobby nie tylko do dlg.

Hn 1033 też stestowałem osobiście i powiem że chodzi pięknie -moge go polecić z czystym sumieniem.


Co do grubości profilu to dobiera się zależnie od obc. powierzchni (jednak nie wiem czy jest na to jaiś wzór)

Musisz sobie załozyć pow. płata i wagę w której się zmieścisz do lotu.

Ja przykładowo dla 15g/dm2 dałbym 6,5% , dla 20g/dm2 7-7,5%, 30g/dm2 10%.

Otimum wg.mnie które zapewni uniwersalność to jakieś 7,5%-8% grubości.

Proponował bym zajrzeć na stronę arthobby , popytać tych co mają od nich modele i dobrać grubość % od podobnego modelu.

Bobolink hn 1033 - 1m oryginalnie ma 7,5% , Żuni 1,2m ma już 6,5% sd7080 i też śmiga nieźle. Zuni Jest szybszy od bobolinka , łatwiej idzie pod wiatr i świszcze aż miło. Sd 7080- mi tez się podoba.

Ogólnie bym wzorował się na jakimś modelu z arthobby (kopiując po kolei wszystkie wymiary) ale płat bym okleił balsą aby mieć podobną masę. No może ciut bym zwiększył cieciwy płata aby mieć większą pow.plata tylko po to by mieć podobne obc.pow. jak oryginał. Bo arthobby robi b.lekkie modele i naprawdę bardzo ciezko im z masą dorównać.kto miał od nich model chyba potwierdzi.

Dodam że w żaden sposób nie jestem z tą firmą związany, a daję ją na przykład bo wg.mnie ich modele są jednymi z najlepszych produkowanych seryjnie w Polsce i niekryją planów (dlatego że cieżko ich podrobić, a niemal to niemożliwe)

Blejżyk też robi b.dobre maszynki ale nie chwali się planami ich.
Źródło: pfmrc.eu/viewtopic.php?t=1847


Temat: dyskusja

Marcin chodzi oto czy obroty silnika (siła strumienia wytwarzanego przez śmigło) musi być większa w żyletce niż w zawisie. Do tego potrzebny jest nowy watek.



Wracając do tematu;
Twierdzenie które wysunął Japim jak najbardziej do mnie trafia. Krytykowałem przykład z ołówkiem ponieważ odnieść go można do każdego steru, a nie tylko do steru kierunku (uznałem ten przykład za tendencyjny). Wcześniej pisząc o kształcie miałem na myśli również cięciwę (tu się myliłem). W świetle tego przykładu i wcześniejszych opisów należało by (a właściwie się musi) te dwie rzeczy oddzielić.
Do wykonania obliczeń potrzebnej siły serwa należało by przyjąć;
1. prędkość strumienia (prędkość modelu)
2. powierzchnię steru
3. kąt wychylenia
4. kształt steru (czy jest kompensacja)
5. cięciwy
Długość dzwigni sterowych chyba można pominąć.


Juz zaznaczylem w jednym miejscu: Jezeli skrocisz dzignie steru o polowe to moment serwa musi byc dwukrotnie wiekszy (zakladajac ze ramie serwa jest takie samo). ZAsada zachowania momentu: Jezeli masz sile F na ramieniu r to jezeli dasz ramie r/2 to zeby miec ten sam moment musisz dac 2F (2F*r/2 = F*r) itd. Ogolnie do policzenia sil na sterach wykorzystuje sie albo przyblizone wzory tzw "rule of thumb", albo metody np numeryczne np taki xFoil , ktorego obecnie magluje na lewo i prawo policzy momenty zawiasowe przy dowolnie wybranym profilu. Uzywanie kompensacji dodatkowo troche komplikuje sprawe bo jest polaczeniem zwyklego steru z usterzeniem plywajacym (pletwa na koncowce zachowuje sie jak cala powierzchnia skrzydla). Tutaj sie nie wypowiem - jednak to co pisal Tomek o tych 25% moze miec sens, bo jak pisalem wczesniej, aerodynamika modelarska jest na pograniczu przeplywow turbulentnych i laminarnych - inaczej strefa przejsciowa. Problem w tym ze to co zdaje egzamin w duzych samolotach nie zawsze daje sie policzyc z malymi Re. Do tego stopnia ze aerodynamika malych liczb Re po dzis dzien jest w powijakach i ludzie robia doktoraty w tych dziedzinach...


To takie wstępne podsumowanie.
Uważam że nie ma tutaj żadnego znaczenia jakiego steru dane te dotyczą. Więcej, są to jedyne (chyba) zależności od których dobór serwa zależy.
Stwierdzenia że na kierunku musi być mocniejsze serwo bo; pokonuje opór skrzydła, stanowi siłę nośną w żyletce, czy też że na ster kierunku działa siła 3x waga modelu (fakt słyszałem o zasadzie 3x ale nie waga modelu tylko moc obliczona i wynikała tylko z udarowych uderzeń pochodzących od koła, a to w dyskusji pominęliśmy) uważam za kompletną bzdurę (tylko bez obrazy proszę).

Juz chyba napisalem skad sie to wzielo. Jezeli stery bedziemy wychylac o tyle samo to w przyblizeniu moc serwa (zakaldajac ze bedziemy mocowac popychacz na takiej samej dzwigni zarowno przy sterze jak i serwie) zalezy prawie liniowo od cieciwy tej powierzchni sterowej. Ze swojej strony moge w przyblizeniu powiedziec ze jezeli ktos mocno eksploatuje SK (nie uwzgledniajac kolka i takich tam) to prosta zasada ze moc serw w modelu powinna sie tak rozkladac jak stosunek cieciw tych powierzchni sterowych (oczywiscie przy zalozeniu ze maja taka sama powierzchnie). Jezeli mniejsza to trzeba zmodyfikowac o stosunek powierzchni.


Tak więc Marcin133 na zadane wcześniej pytanie odpowiedzi nie uzyska, bo zastosowanie mocniejszego serwa na ster kierunku tylko dlatego że to właśnie ster kierunku jest bez sensu.
Więcej, biorąc pod uwagę powyższy tekst opisujący działanie kompensacji pokuszę się o stwierdzenie że nawet słabsze.

Slabsze niz to jakie powinno byc uzyte bez kompensacji - ale nie slabsze od tego np na sterze wysokosci... No chyba ze SW ma cieciwe 15cm a SK tylko 5cm - wtedy nawet bez kompensacji mozna dac slabsze serwo!!!


Teraz wyprowadźcie mnie z błędu.

Patrz wyzej

Chociaz szczerze mowiac to wszystko co pisalem to spore uproszenie. Szczegolnie dla modeli samolotow. W rzeczywistosci momenty zawiasowe na lotkach sa duzo mniejsze (rozklad cyrkulacji na profilu) niz np na wychylonym o 35st. sterze kierunku (plaska plytka). Momen zalezy takze w duzej mierze od lokalizacji osi obrotu w calej powierzchni sterowej. Intuicyjnie zgodzi sie ze mna kazdy ze jezeli mamy skrzydlo prostokatne o cieciwie 20cm i lotce 15% (3cm szerokosci) to beda na niej mniejsze sily niz na skrzydle o cieciwie 10cm i takiej samej lotce 3cm (w sumie 30%) wychylonej o ten sam kat przy tej samej predkosci - przy zalozeniu ze obydwa oplywy sa turbulentne. Dywagowac mozna jeszcze dlugo i obszernie. IMHO powod dla ktorego nalezy dawac najmocniejsze serwo na ster kierunku (zazwyczaj) podany jest powyzej. Zazwyczaj nie znaczy zawsze i nie dlatego ze jest to ster kierunku!!! ale dlatego ze tak jak pisal Tomek, Ja a potem Deem, uwarunkowane jest to geometria i osiagami samolotu. CBDU (jak ja lubie ten skrot z analizy )
Źródło: pfmrc.eu/viewtopic.php?t=3142