wzór palmy wielkanocnej

James Potter and his great wonder

Temat: klasa z pomysłem - pomysł z klasą
" />Ja może podam pomysł nie tyle finansowy, co motywujący klasy do działania i współzawodnictwa. Na wzór ogólnopolskiego konkursu " szkoła z klasą" co roku przeprowadzamy konkurs "klasa z klasą". Od września do czerwca są cykliczne konkursy punktowane wg regulaminu, który utworzyłyśmy. Są to minn. konkurs na najpiękniej ustrojoną choinkę bożonarodzeniową(ekologia), wymyśloną przez uczniów, palmę wielkanocną lub stroik, najoryginalniejsza maska karnawałowa, i wiele innych. Dużo pisania, ale chętnym mogę podać szczegóły. Od poniedziałku mam ferie, więc i czasu wolnego więcej.Oczywiście patronat objął Samorząd Uczniowski.Powiem, że zabawa świetna.
Źródło: kursy.literka.pl/forum/viewtopic.php?t=6879



Temat: szukam haftujących które chetnie podzielą się doświadczeniem
" />Wiesz co... Co do tych komisów gazetowych to nie wiem, nie mam pojęcia. Teraz może być chyba ciężko znaleźć tę gazetkę bo ostatnie wydanie było chyba ponad miesiąc temu, więc nowe pewnie będzie za jakiś czas... Popytaj w kioskach - w tych, w których ją maja dostępną na pewno się orientują co i jak... A jak byś miała ciężko tutaj możesz zamówić każde wydanie archiwalne
Zacznij od jakiejś małej serwetki, bo jest to straszna dłubanina i schodzi się bardzo długo... W ostatnim wydaniu haftu nr 40 są serwetki do koszyka wielkanocnego, poduszki na obrączki, kryza do bukietu ślubnego, poduszki, bieżniki, serwetki i chusteczki....

Naprawdę piękne prace.... Nie mogę się napatrzeć... A ten obrazek do metryczki jest po prostu przepiękny tak samo jak tamten....
Nigdy mnie nie kręcił haft krzyżykowy - mimo że bardzo mi się podobały niektóre wzory.... No ale po obejrzeniu Twoich prac - szczególnie tych dwóch, które mi pokazałaś, chyba będę Cię prosić o instrukcje jak to zrobić (mam na myśli właśnie tę kobietę z dzieckiem)... Tylko że jakoś nie wyobrażam sobie tego jak to robić... Jak prowadzić tych kilka nitek z kolorami, żeby się nie zaplatać...

Co do kwiatów to również staram się ograniczać... Tylko, że to takie ciężkie.... mi do podlewania wychodzi ok 10 l wody na raz...


">a jakie kwiatki najbardziej lubisz? które ci najwięcej radochy sprawiają a które ciężej Ci się hoduje?

Najbardziej uwielbiam te kwitnące, mimo tego że strasznie zaśmiecają mieszkanie, tylko właśnie ciężko większość gatunków zmusić do ponownego kwitnięcia.... Właśnie mam takich kilka i sama nie mam pojęcia czego to jest wina... Coś robię nie tak ale jeszcze nie odkryłam co... Do takich kwiatów które mam zalicza się gardenia, anturium, hoja woskownica, korona cierniowa - czy jak to zwą różnie (kaktus), grudniowiec, czy inaczej kaktus bożonarodzeniowy,i jeszcze jeden ale nazwa mi w tej chwili z głowy wypadła... oraz oleander i oczywiście trzy storczyki. Na oleandra czekam w tym roku czy mi zakwitnie - w tamtym roku go kupiłam już z pąkami kwitł mi bardzo długo i do późnej jesieni stał na balkonie, bardzo pięknie pachnie... Zobaczymy czy zakwitnie.... Natomi8ast storczyki - mam ich trzy, które przekwitły i czeeeeeekam sobie co będzie z nimi dalej.... Jak na razie w ogóle odnoszę sukces bo mi się trzymają (wcześniej zniszczyłam trzy które mi w ogóle uschły, znikły... )
Poza tym jest jeszcze kroton, benjamin, dwa rodzaje draceny, alokazja, zamia, paproć, szparagus, guzamia, drzewko szczęścia, 4 kwitnące fiołki, bluszcz i jeszcze ok 8 kwiatów których nazw nie znam mimo że je choduję
A jakich kwiatów nie znoszę... Hmmm... na pewno sztucznych - tragedia, nie cierpię po prostu... Fakt że może niektóre ładnie wyglądają i są okazje gdzie są niezbędne ale,..... ne ne ne
Nie lubię też kaktusów, palm, hiacyntów, lawendy...

A teraz moja obiecana praca
Źródło: forum.moja-ostroleka.pl/viewtopic.php?t=4508


Temat: Świąteczne specjały regionu - Żarki 8.04.06 - [GW]
" />Gazeta.pl > Częstochowa > Aktualności > Świąteczne specjały regionu

Świąteczne specjały regionu

Aneta Nawrot 07-04-2006 , ostatnia aktualizacja 07-04-2006 10:42

W sobotę warto wybrać się do Żarek, na pierwszy w tym roku "Kupiecki sąsiek", żeby kupić ozdobione jajka kurze i strusie, serwetki do koszyczków, koszyczki lub palmy


W zabytkowej stodole na miejskim targowisku czekać będą w godz. 9-12 kupcy przygotowani na zbliżającą się Wielkanoc:

• Małgorzata Wojciechowska i Małgorzata Frukacz z Żarek. Panie reprezentują Koło Sprawnych Rąk w Miejskim Domu Kultury w Żarkach. Specjalizują się w wykonywaniu koronkowych i szydełkowych ozdób. Sprzedawać będą m.in. serwetki, koronkowe czapki, ozdoby na jajka, pokażą także sposoby ich wykonywania.

• Małgorzata Dudek z Przybynowa - prowadzi agrogospodarstwo pośrodku lasu. Atrakcją jej obejścia jest pięć strusi. Pani Małgorzata oferuje ich jajka, mięso oraz pióra w różnych kolorach. W stodole pokaże też zdobione wydmuszki.

• Jadwiga Plesińska z Żarek - piecze najlepszy chleb tatarczuch w województwie śląskim. W 2001 roku otrzymała Perłę - najwyższą nagrodę w Ogólnopolskim Konkursie Dziedzictwa Kulinarnego, a cztery lata później - Certyfikat Częstochowskiej Organizacji Turystycznej. Chleb wypieka z mąki gryczanej, wody i drożdży. Przez tydzień utrzymuje on wilgotność, jest polecany osobom cierpiącym na choroby przewodu pokarmowego.

• Dorota i Robert Chrostowscy z Ostrowa - od kilku lat hodują kozy. Sprzedają kozie mleko i sery. Do stodoły przyjadą z kozą; spotkanie z nią jest stałym punktem żareckiej imprezy.

• Marzena Lech z Czatachowy - absolwentka Zespołu Szkół w Żarkach, obecnie studentka wychowania artystycznego w Częstochowie. Zaprezentuje sposoby malowania strusich jaj.

• Nina Maziarz i Sabina Kijas z Kromołowa - siostry, przedstawicielki rodziny, która od trzech pokoleń zajmuje się zdobieniem jajek. Potrafią wyczarować na skorupce niemal każdy wzór - od tradycyjnych polskich po afrykańskie. W Kupieckim Sąsieku dadzą pokaz swojej sztuki.

• Lila Cichur z Kiełkowic - od 15 lat specjalizuje się w kompozycjach z suchych kwiatów. Przed Wielkanocą robi palmy, wykorzystując zboża i trawy.

• Wojciech Jagielski z Ogrodzieńca - prowadzi pracownię Manufaktura. Wykonuje aniołki, tryptyki, a przed Wielkanocą - również świąteczne kurki. Do żareckiej stodoły przywiezie część swego warsztatu.

• Paulina Jeleń z Wolbromia - zaprezentuje w robione przez siebie w pracowni Art-Land cacka ze szkła i ozdobione strusie jajka.

Wszystkim zebranym przygrywać ma kapela Ani Ani. Grupa ta powstała w 1997 roku. Działa przy Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Żarkach. Jej kierownikiem jest Henryk Sikorski (gitara). Wraz z nim na scenie występują: Marian Pasek (akordeon), Zdzisław Majchrzak (klarnet), Jerzy Niedzielski (perkusja), Jan Szmid (gitara basowa). Kapela jest laureatem licznych konkursów muzycznych, nie tylko w województwie śląskim.

Dla widzów przygotowano specjalny konkurs na temat obrzędów świątecznych. Nagrodą jest strusie jajo.
Źródło: jurapolska.com/forum/viewtopic.php?t=545


Temat: Palmowa Niedziela.
Niedziela Palmowa



Niedziela Palmowa obchodzona jest w całej Polsce tłumnie i uroczyście. Dawniej w tym dniu inscenizowano triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy. Obrzęd polegał albo na procesjonalnym obchodzeniu kościoła wewnątrz lub na zewnątrz, albo - w mieście - na przejściu z jednego kościoła, symbolizującego Górę Oliwną, do drugiego kościoła, który wyobrażał Swięte Miasto. Głównym aktorem spektaklu była figura Pana Jezusa na osiołku umieszczona na wózku; dziś taką figurę pochodzącą z Szydłowca można oglądać w krakowskim Muzeum Narodowym. W Krakowie platformę z Chrystusem na osiołku ciągnęli rajcy miejscy - była to bowiem funkcja wielce zaszczytna - dzieci zaś rzucały kwiaty i palemki przed nadjeżdżającą figurą i wołały: "Hosanna na wysokościach". Nadto uczniowie szkół parafialnych i kolegiów recytowali wierszowane opowieści o wjezdzie Chrystusa do Jerozolimy i Jego przyszłej męce, a po nich rymowanki o poście, śledziu, kołaczach wielkanocnych i o szkolnych kłopotach. Po żakach głosili perory starsi, przebrani za pielgrzymów, handlarzy wonnościami i żołnierzy. Pojawienie się pod koniec XVII wieku tak ukostiumowanych "aktorów" zaciążyło na widowisku w kierunku zabawności. Toteż władze duchowne u schyłku XVIII wieku wydały zakaz wożenia figury Jezusa, zwłaszcza w kościołach, a wykonawcy świątecznej krotochwili przenieśli się na ulice, do szynku i karczmy i tak widowisko stopniowo zanikło. Minęło prawie dwieście lat, wysubtelniało nieco poczucie humoru, zmieniła się sama pobożność ludowa i w tej sytuacji można było pomyśleć o przywróceniu dawnego zwyczaju. Tak właśnie zrobił proboszcz we wsi Tokarnia, położonej w Beskidzie Sląskim. Zaproponował rzezbiarzowi ludowemu wykonanie figury Chrystusa na osiołku, wzorowanej na XVI-wiecznym zabytku z Szydłowca. Od 1968 roku w Tokarni podczas procesji w Niedzielę Palmową można oglądać scenę jakby żywcem przeniesioną z dawnej obrzędowości.

Głównym atrybutem święta są palmy. Najczęściej spotyka się strome bukiety z gałązek wierzbowych z "kotkami", bukszpanu i suszonych kwiatów, albo palmy wileńskie. Mają one kształt pałek różnej wielkości i grubości, a sporządza się je z ułożonych w misterne wzory zasuszonych kwiatów małych i większych. Palma jest zakończona kitą z farbowanych kwiatostanów rozmaitych traw. Niegdyś takie palmy występowały głównie na Wileńszczyznie, a obecnie spotyka się je w całej Polsce. W okolicach Tarnowa i na Ziemi Sądeckiej, w pobliżu Myślenic, a także na Kurpiach są obnoszone w procesji wysokie, często kilkumetrowe palmy, na których powiewają kolorowe wstążki. Najpiękniejsze ich okazy można oglądać w niektórych muzeach regionalnych i diecezjalnych.
źródło: http://www.skrzacik.now.pl/palmowa.html
Źródło: duszki.pl/haslo/duszki.pl/phpBB3/viewtopic.php?t=406